W Słońcu “Skąpana”

W Słońcu “Skąpana”

Wszyscy doskonale wiemy, że słońce wpływa bardzo pozytywnie na nasze samopoczucie, ale prawda jest taka, że im skóra jest jaśniejsza, tym zdrowsza. Mimo wszystko bardzo kochamy słońce, bo wiemy jak bardzo jest nam potrzebne – dzięki niemu powstaje witamina D3, niezbędna do budowania odporności. Słońce nagrzewa i opala naszą skórę, która wygląda wtedy młodziej , jest gładka w dotyku , a natomiast brak słońca może być nawet przyczyną depresji.

Dermatolodzy znają leczniczą moc słońca w chorobach skóry takich jak łuszczyca, wypryski i AZS, dlatego skonstruowane zostały lampy UV, które stosuje się w fototerapii. Jednak nadużywanie promieni UV nie jest zdrowe, a nawet może być przyczyną chorób.

Szczególnie groźne są oparzenia słoneczne w pierwszym okresie życia. Najbardziej niebezpieczny jest rak skóry tzw. czerniak złośliwy, który często wywołany jest oparzeniami słonecznymi, do których doszło we wczesnym dzieciństwie.
Dzieje się tak, ponieważ od momentu w którym rozpocznie się wzrost czerniaka mija 15-30 lat. Także inny rak skóry – nabłoniak- jest powodowany oparzeniami słonecznymi.

Aby uniknąć tak poważnych chorób, nie należy dopuszczać do powstania poparzeń słonecznych czyli stosować filtry przeciwsłoneczne i profilaktycznie zgłaszać się do dermatologa, który w trakcie wizyty wykona badanie dermoskopowe będące skuteczną metodą profilaktyki przeciwczerniakowej.
Także wszystko należy robić z umiarem, ponieważ unikanie słońca także jest niebezpieczne dla zdrowia, tak było niestety w moim przypadku.

Przed tymi wakacjami bardzo mało czasu przebywałam na śłońcu, ponieważ żyjemy w takim klimacie, w którym jest większość zimnych i pochmurnych dni, to zazwyczaj wolny czas spędzałam przed telewizorem, czytałam książkę czy chodziłam na gimnastykę. Wszystko to spowodowało u mnie deficyt witaminy D3. W związku z tym stałam się mało odporna, wiecznie zmęczona i nic mnie już nie cieszyło. Zmartwiona moim złym samopoczuciem postanowiłam zrobić badania profilaktyczne i ku mojemu zdziwieniu wszystkie wyniki miałam bardzo dobre. Zaczęłąm więc szukać dalej i bingo, witamina D3 – znaczny jej deficyt. Zaczęłam czytać w internecie, co dzieje się z człowiekiem przy tak niskim poziome tej witaminy i wszystkie moje objawy pasowały jak ulał do tegoż opisu. Postanowiłam oczywiście pod okiem lekarza, że zacznę odpowiednią suplementację oraz każdego dnia spacer na świeżym powietrzu, aby wystawiać skórę na słońce, po to, aby pobudzić syntezę witaminy D3. A, że tak szczęśliwie złożyło się, iż zaraz zbliżał się okres urlopowy, postanowiłam wyjechać do ciepłego kraju, abym cały czas od rana do wieczora mogła wystawiać skórę na słońce.

I tak też zdarzyło się, wyjechałam na wakacje między innymi po to, aby kontynuować moją kurację. Kilka dni później moja skóra pięknie zbrązowiała, a ja stałam się od razu spokojniejsza i radośniejsza. Po powrocie z wakacji zrobiłam ponowie wyniki i okazało się ku mojemu zdziwieniu, że cała moja kuracja ”w słońcu skąpana” zadziałała. Wszystkie moje objawy jak wcześniej opisywałam zniknęły, czuję się teraz bardzo dobrze i naprawdę jestem znów pogodnym człowiekiem.
Ale niestety po tych kąpielach słonecznych moja skóra była bardzo przesuszona. Zaczęłam szukać ratunku, tym razem w kosmetykach, ale i tu poradziłam sobie doskonale.
Natrafiłam na wspaniale nawilżające kosmetyki marki ziaja.

Cudowny emulsja do ciała – kuracja ultranawilżająca mocznik 5% uratowała moją skórę przed łuszczeniem oraz sprawiła, że ciało stało się jędrne, doskonale nawilżone i napięte.

Do tego krem do stóp – kuracja ultranawilżająca mocznik 15% sprawił, że stopy moje są delikatne i gładkie.

Do twarzy używam kremu – kuracja uttranawilżająca mocznik 3%, która świetnie nawilża, wygładza i regeneruje oraz jest rewelacyjna na dysfunkcje skóry suchej.

No i oczywiście krem pod oczy i na powieki – kuracja dermatologiczna z witaminą C+HA/P, który świetnie wygładza skórę wokół oczu i posiada również właściwości ochronne.

Także wszystko dla mnie skończyło się dobrze. Jakbym miała to jeszcze raz powtórzyć to bez wahania zrobiłabym to po raz kolejny.

Mocno zachęcam do wypróbowania poleconych przeze mnie kosmetyków. Uważam, że naprawdę warto, a do tego ich cena jest niewielka w porównaniu z innymi markami. Myślę, że to następny duży plus, aby zakupić te produkty 🙂

Możecie również wziąć udział w konkursie Ziaja:

 

Serdecznie pozdrawiam 🙂

Marzena

Dodaj komentarz

  1. Krem mamamia stosowałam przez całą ciążę 🙂 Ogólnie bardzo cenię sobie markę Ziaja! A co do przesadzania ze słońcem i pogoni za opalenizną to ja do tych osób nie należę 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial
Przejdź do paska narzędzi