Przypadkowa sukienka

Przypadkowa sukienka

Za każdym razem przekonuję się, że przypadkowe łupy są najciekawsze i jestem z nich bardziej zadowolona niż z tych “wychodzonych” i wyszukanych wśród sklepowych wieszaków.  

Tego dnia miałam wybrać się z mamą po mój prezent imieninowy i choć lubię być obdarowywana nowymi ubraniami to zdecydowanie nie jestem entuzjastką przemierzania galerii handlowej w poszukiwaniu czegoś odpowiedniego, a co gorsza przymierzania ubrań. Jedyną pocieszającą rzeczą było to, że miałyśmy się wybrać do galerii jedynie we dwie, bo ostatnio towarzyszył nam mój syn, który z entuzjazmem wycierał całym sobą podłogi sklepowe i zaglądał ludziom do przymierzalni. I gdy ruszyłyśmy na podbój sklepów odzieżowych po drodze przed sklepem z odzieżą używaną  moim oczom ukazała się ONA, wisiała na manekinie, jeszcze z metką,  wśród żakietów i innych sukienek. Wiatr sprawiła, że jej dół lekko powiewał, a zieleń „utkana w kołach” hipnotyzowała przywołując mój wzrok, co sprawiło, że zatrzymałam się tuż przy sklepie i stwierdziłam bez namysłu, bez przymierzania: biorę ją. I tak stałam się szczęśliwą posiadaczką sukienki za 25 zł. Często udane zakupy są właśnie dziełem przypadku. Hm… często przypadek do nas przemawia.

Aneta

Please follow and like us:
20

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial
Przejdź do paska narzędzi