Natura Estonica Bio i Natura Siberica – moja dawka ochrony i regeneracji

Natura Estonica Bio i Natura Siberica – moja dawka ochrony i regeneracji

Wrzesień to miesiąc odkrywczy, jeśli chodzi o moje kosmetyczne zasoby. Postanowiłam nieco zaszaleć i wypróbować „garść” nowych kosmetyków. Oczywiście są kosmetyki, którym jestem wierna i stoją one na nadal na mojej półce  (stosowane przemiennie z nowościami), ale należę też do tych osób, które często lubią eksperymentować. Sprawdzony kosmetyk zawsze stoi u mnie na półce w tzw. „pogotowiu”, gdy np. nie podpasuje mi nowy zakup. A muszę przyznać, że w tym miesiącu trafiam na całkiem fajne kosmetyki i co ważne – przyjazne dla kieszeni. I całkiem przypadkiem natrafiłam na te cudeńka, o których Wam zaraz napiszę. Gdy moje półki przestały chwilowo uginać się pod ciężarem kosmetyków, postanowiłam uzupełnić braki i nieco poeksperymentować. Zrobiłam sobie wstępną “listę zakupów” kosmetyków „wyszukanych-polecanych” w Internecie, jednak idąc do piekarni natrafiłam na sklep z kosmetykami naturalnymi i nie omieszkałam go ominąć. Gdy kobieta idzie do piekarni, to nie znaczy, że wróci do domu wyłącznie z pieczywem.  😈 Zakupiłam dwa kremy pod oczy i serum do twarzy.

Zaciekawił mnie przede wszystkim skład w tych kosmetykach. Nie napiszę Wam o diametralnym odnowieniu mojej skóry, efekcie odmłodzenia itd. – bo to nie tylko kremy wpływają na jej kondycje, ale też to, co dostarczamy do organizmu, czy też to, czy dobrze zmywamy makijaż i chronimy skórę przed słońcem. Albo to czy np. nie trzemy skóry pod oczami. No i geny, geny i geny.  Moja babcia używała jedynie kremu Nivea i bardzo długo cieszyła się piękną skórą, bez zmarszczek, w bardzo dobrej kondycji. Do tego miała gęste, piękne włosy, jakby całe życie tylko o nie dbała. A używała szamponu dla dzieci Bambi – tego z kaczuszką  😆 Choć…hm, ani specjalnie się nie opalała i w ogóle nie malowała. No cóż, nie ukrywam, że liczę na te geny, choć w jakiejś części. Ale do rzeczy.

Kremy są dodatkiem, które jedynie mają nam pomóc w walce z nieskłonnościami czy też chronić przed promieniami słońca, przed mrozem czy wiatrem. Z pewnością dają nam uczucie komfortu. Kosmetyki o których mowa poniżej nie podrażniają mojej skóry i jeśli chodzi o kwestie „odczuwalności” po ich zastosowaniu – to mogę zdecydowanie je pochwalić. Jestem  zadowolona ze stanu mojej cery po ich użyciu i chyba o to chodzi.

Żeńszeń w roli głównej

Otóż tak. Te kosmetyki w swoim składzie mają miedzy innymi żeńszeń. Oczywiście znamy radosne nowiny ze stosowania żeńszeniu w kosmetykach, który ma przede wszystkim działanie antyoksydacyjne (chroni przed wpływem wolnych rodników tlenowych), rewitalizujące, regenerujące, antycellulitowe, a do tego stosowanie go sprzyja poprawie ukrwienia skóry i ułatwia jej odnowę. Dlatego ekstrakt z żeńszenia jest składnikiem wielu renomowanych kosmetyków anty-aging, czyli tych regenerujących i odmładzających. Innymi słowy żeńszeń pobudza odnowę skóry, przywraca skórze równowagę i poprawia jej ukrwienie. Kosmetyki z żeń-szeniem zalecane są do każdego rodzaju cery, a w szczególności dla tych osób, które często narażone są na długotrwałe działanie negatywnych czynników środowiskowych (stres, promieniowanie UV, zanieczyszczenie środowiska), czyli w zasadzie przeznaczony jest…. dla każdego. 🙄 

Krem lifting pod oczy Żeńszeń i Acai, 20ml – Natura Estonica Bio

Bardzo przyjemny krem. Ja stosuję go na noc. Nie ściąga, dobrze się rozprowadza, a skóra „uśmiecha się do ciebie” rano. Tak mogę to określić. Mała cena: 12 – 14 zł jest zaletą tego kremu. Krem jest wzbogacony w ekstrakty żeńszenia, jagód acai oraz zielonej kawy. Żeńszeń jonizuje skórę i spowalnia proces starzenia, jagody acai odżywiają i zmiękczają skórę, a olej z zielonych ziaren kawy ma właściwości antyoksydacyjne, przeciwrodnikowe i chroni skórę przed uszkodzeniem. O tym kremie na różnych stronach internetowych czytamy, że ma za zadanie odbudowanie skóry, uelastycznienie jej i odświeżenie. Nigdy o spowolnionym procesie starzenia się skóry nie potrafię się obiektywnie wypowiedzieć, ale producent zapewnia, że krem taki ma. Z pewnością skóra wokół oczu jest ujędrniona i wypoczęta.

Krem nie zawiera olejów mineralnych, SLS / SLES i parabenów.

To już kolejny kosmetyk, który używam z firmy Natura Estonica Bio i całkiem fajnie mi się spisuje. Są to kosmetyki stworzone na bazie ekstraktów i olejków roślinnych, które są wzbogacone w witaminy i mikroelementy.

A propos składu. Nie jestem chemikiem i trudno mi się wypowiadać w tym względzie. Ale zawsze możecie wpisać w google skład tych kosmetyków i sprawdzić ich zawartość np. tutaj – klik.

Kolejnym kremem pod oczy mającym w swym składzie żeńszeń jest:

Natura Siberica – Nawilżający krem-żel do zmęczonych oczu Syberyjski żeń-szeń

Jak przeczytałam, że “syberyjski” – pierwsza myśl, jaka przyszła mi do głowy to chroni przed mrozem. No i się nie pomyliłam.  Krem fajnie się rozprowadza i bardzo szybko się wchłania, przez co świetnie sprawdzi się pod makijaż – podobnie zresztą jak poniższe serum z tej serii. Jest on na bazie krymskiej herbaty, dzięki której likwiduje oznaki zmęczenia. Co możemy o nim poczytać? Poprawia krążenie skóry, tonizuje ją i przyspiesza proces regeneracji. Głównym zadaniem kremu jest przede wszystkim likwidacja cieni pod oczami, zmniejszenia opuchlizny / obrzęków i poprawa elastyczności naskórka. No, a że głównym składnikiem preparatu jest syberyjski żeń-szeń, to krem ten ma właściwości antyoksydacyjne i przyśpiesza proces regeneracji komórek. Do tego kwas hialuronowy nawilża i ujędrnia skórę.

To kolejny krem hipoalergiczny, bez parabenów, PEG-ów i sztucznych barwników, pełen certyfikowanych organicznych ekstraktów.

Natura Siberica – Serum do skóry suchej i wrażliwej Różeniec górski Ochrona i odżywienie

Podobnie jak krem, serum jest świetnym produktem pod makijaż. Ma wiele cennych substancji. Koi skórę, odpowiednio nawilża i nie ściąga. Daje efekt tzw. odpoczynku i wygładzenia – nie wiem, czy wiecie o czym mówię  😉 Preparat podobnie jak krem pod oczy nie zawiera substancji, takich jak parabeny, PEG-i, czy sztucznych barwników. 

Jeśli chodzi o różeniec górski, czyli  korzeń arktyczny uodpornia on twarz na niekorzystny wpływ wysokich i niskich temperatur, wiatru czy mrozu. Dlatego dziś o nim piszę, bo zbliża się pomału pora zimowa. Bisabolol zawarty w serum- podobnie jak w kremie pod oczy – łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia. Serum zawiera naturalny kwas hialuronowy i olej cedrowy (który jest naturalnym antyoksydantem – chroni skórę przed wpływem środowiska, spowalnia procesy starzenia i poprawia wygląd skóry).

Produkty natura Siberica zawierają certyfikaty: ICEA, ECOCERT, COSMOS STANDARD, BDIH. O nich przeczytacie tutaj – klik.

Myślę jeszcze o zakupie kolagenowego Wypełniacz Zmarszczek Na Bazie Czarnego Kawioru z Natura Siberica – lubię produkty na bazie kawioru, np. produkty Postquam. Więc jeśli wypróbowaliście go, to proszę o opinię 😯 

Aneta

Please follow and like us:
20

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial
Przejdź do paska narzędzi