Między nami egoistami

Między nami egoistami

Pamiętacie, że czerwiec określiłyśmy mianem pozytywnego egoizmu? Dodajemy kolejnego puzzla do naszej “egoistycznej” układanki:

Jako osoba bezdzietna i bezmężna postrzegana jestem przez większość społeczeństwa jako classic egoist. Bo wiadomo, taka to żyje tylko dla siebie. Nawet sprzątać nie musi, bo nie ma jej kto pobrudzić, gotować też nie musi, bo przecież może do restauracji chodzić, ponieważ ma na to czas i pieniądze. Właściwie to nic nie musi robić, tylko bawić się i pilnować czubka własnego nosa.
Gdy byłam młoda i wrażliwa, bardzo to przeżywałam i marnowałam czas na tłumaczenie i przepraszanie całego świata za… (właściwie to teraz nie wiem po co i za co). W każdym razie w poczuciu winy, że robię za mało dla bliźnich, żyłam dziesiątki lat

Wszyscy jesteśmy egoistami, czyli historia bułki z masłem

Aż, któregoś dnia usłyszałam historię o starszym, kochającym się małżeństwie, które w pewną mocno historyczną rocznicę ślubu, jedząc śniadanie wyjaśniło sobie, trwające kilkadziesiąt lat nieporozumienie. Otóż Pani Małżonka przez wszystkie lata trwania związku przygotowywała na śniadanie bułeczki. Przekrajała je na pół smarowała masłem i kładła na nich własnoręcznie przygotowane powidła. Bułki układała na wspólnym talerzu, ale w taki sposób żeby obok męża znajdowały się dwie górne połówki pieczywa. Przy owym rocznicowym śniadaniu, Pan Małżonek zapytał nieśmiało, czy może zjeść dolną część bułki. Całe życie preferował dolną połowę, ale bał się poprosić, ponieważ uważał, że Pani Małżonka specjalnie daje mu górną, gdyż sama również woli dolną część. Oczywiście jak to w historii z morałem bywa, Pani Małżonka uwielbiała górną część, a odmawiała sobie jej przez wszystkie lata, bo chciała zrobić przyjemność Panu Małżonkowi.

Jak często robimy coś wbrew sobie, bo boimy się, że ktoś oskarży nas o egoizm?
Jak często poświęcamy coś co dla nas jest bardzo cenne, bo myślimy, że ktoś od nas tego oczekuje?
Jak często pomimo oddania, ciężkiej pracy, wyrzeczeń i ofiarności – słyszymy, że jesteśmy egoistami i myślimy tylko o sobie?

Czy warto jest zgadywać czego inni pragną i spełniać ich zachcianki?
Czy każdą prośbę powinniśmy spełniać?
Czy tylko jak cierpimy to nasze oddanie ma sens i jest czegoś warte?

Nie umiem odpowiedzieć na te pytania, nie wiem jak jest, ani jak powinno być.
Pomyślcie o tym sami.

Idę pobiegać może rozjaśni mi się w głowie. Nie wiem czy ktoś postrzega mnie teraz jako egoistkę, ponieważ idę zrobić coś tylko dla siebie, czy też jako inspirację, bo pokażę, że pomimo wiszącego w powietrzu deszczu i późnej godziny, wstaję z fotela i ruszam w teren.

Nie wiem kiedy i komu daję siłę i motywację. Nie wiem kiedy staję się oparciem i natchnieniem. Staram się być codziennie kimś, dzięki komu życie innych będzie lżejsze, przyjemniejsze albo chociaż zabawniejsze.

Nie krzywdzić i nie czynić niczego co nam niemiłe, a świat będzie piękniejszy, nawet jeżeli będą po nim chodzić sami egoiści.

Justyna

Please follow and like us:
20

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial
Przejdź do paska narzędzi