Dylematy rodzica

Dylematy rodzica

Jak każda matka staję przed rożnymi dylematami, w rożnym okresie życia moich dzieci. I gdy wydaje mi się coś oczywiste lub nie wzbudzające niepokoju nagle okazuje się być niewłaściwe. I tak też się stało z nabiałem i tranem. W mojej głowie powstało wiele wątpliwości. Ten wpis jest nie tylko po to, aby podzielić się z Wami moimi przemyśleniami zdrowotnymi, ale też po to, aby uzyskać od Was opinie na pewne tematy. Dlatego jeśli możecie to napiszcie, jakie macie rozwiązania w kwestii moich dylematów. Być może je podzielacie, a może macie gotowe, pewne rozwiązania.

Przechodzę do rzeczy….

Podawać dzieciom produkty mleczne i mleko, czy nie?

Kiedy moja córka miała kontuzje wybrałyśmy się do gabinetu medycyny naturalnej, do bardzo poważanego, zajmującego się medycyną niekonwencjonalną fizjoterapeuty,  specjalisty medycyny chińskiej, sugestologa – chiropraktyka.

– Pije mleko? – zapytana zostałam po badaniach.

– Tak, córka codziennie zjada miskę mleka z płatkami. Hm……i nie unika w ciągu dnia produktów mlecznych – odpowiedziałam.

Po tych zwierzeniach padła cała litania złego oddziaływania nabiału na organizm. Bezwzględny zakaz picia mleka – usłyszałam. Odstawiłam mleko, ograniczyłam produkty mleczne. Trudno po tak krótkim czasie zauważyć jakieś różnice…. A jednak. U synka już dostrzegłam. Wcześniej rano miewał sporadyczne bóle brzucha, właśnie po wypiciu mleka. Teraz NIC. Również żadnych problemów skórnych, które przydarzały mu się wcześniej. I mogłabym teraz krzyczeć: Żadnego mleka!

A zatem jak to jest z tym mlekiem?

Czy reklama: pij mleko będziesz wielki jest trafiona?

Zawsze kultywowałam zasadę złotego środka, wszystko jest dla ludzi w ograniczonych ilościach, nie – w nadmiarze. Czy warto zatem zrezygnować z pewnych produktów, czy je tylko ograniczyć? Wiecie co jest najgorsze? Że nie wiadomo komu tu wierzyć. W mediach karmią nas różnymi bredniami, po to, aby sprzedać dane produkty, aby branża spożywcza czy farmaceutyczna w danym zakresie rozwijała się. Mam wrażenia, że to o czym dzisiaj mówi się, że jest zdrowe, za jakiś czas okaże się złowrogie dla naszego organizmu i niszczące go. Może po prostu należy mieć to wszystko w dupie i jeść wszystko, tylko w formie zbilansowanej. Co oznacza forma zbilansowana? Zbilansowany posiłek powinien składać się z 3 elementów:

✔ Porcji warzyw – powinna stanowić ok. 1/2  talerza

 Węglowodanów – powinny stanowić ok. 1/4  talerza.

✔ Produktu białkowego – powinien zajmować ok. 1/4  talerza.

Wracając do nabiału…… Dowiedziałam się, że z nabiałem, włączając w to wszelkie produkty mleczne – sery, twarogi, jogurty, kefiry, lody – wiąże się mnóstwo schorzeń, takich jak choroby autoimmunologiczne, krążeniowe, nowotwory, alergie, astma, problemy z tarczycą, choroby układu nerwowego itp. Lista jest długa. Ktoś powie – Moja babcia, dziadek pili mleko i żyli…. – Hm….. pewno, że żyli…. Na co umarli?….a może żyliby dłużej. Tego nie wiemy. I trudno to jednoznacznie określić.

Przeciwnicy mleka wskazują na jego szkodliwy wpływ na nasz organizm wymieniając:

  • wrażliwość na kazeinę – białko, które sieje spustoszenie w naszych organizmach. Występujące w nabiale białko, kazeina, może być groźne dla organizmu. Białka te mogą prowokować układ odpornościowy do niepożądanych reakcji lub wywoływać zmiany w percepcji, nastroju i zachowaniu.
  • alergie – często są one opóźnione, a symptomy nasilają się i słabną. Do tego symptomy są dowolne. Często zdarza się, że nasz układ odpornościowy może trwać w stanie podwyższonego alarmu i inicjować reakcje obronne. Następnie prowadzi to do pojawiania się objawów chronicznego zapalenia, które utrzymują się, a nawet pogłębiają długo po zniknięciu alergenu. W wypadku reakcji alergicznej na białka mleka (zwykle kazeinę) pojawić się może pokrzywka, egzema, opuchnięcia, swędzenie czy problemy trawienne, natomiast w przypadku opóźnionej reakcji objawy mogą przyjąć dowolną formę.
  • nietolerancja laktozy – laktoza jest cukrem obecnym w mleku każdego ssaka i zbudowana jest z dwóch cukrów prostych: glukozy i galaktozy. Niektórzy z nas nie posiadają enzymu potrzebnego do rozdzielenia tych cukrów i niestrawiona laktoza pozostaje w układzie pokarmowym, gdzie staje się pożywką dla tamtejszej flory bakteryjnej. Nietolerancja? Gwałtowna potrzeba wypróżnienia się, skurcze jelit, rozwolnienie, gazy.
  • zawartość m.in. toksycznych lektyn, pochodzących z traw, lub genetycznie modyfikowanych pasz, organizmy zwierząt mogą zawierać hormony, antybiotyki, pestycydy lub wirusy np. wirus białaczki bydła.

Podobno mleko jest najtrudniejszym do strawienia pokarmem, a homogenizowanie mleka powoduje powstawanie wolnych rodników i ma bardzo negatywny wpływ na nasze ciało. Przeczytałam też, że  mleko sprzedawane w sklepach nie posiada ważnych enzymów, zawarty w nim tłuszcz jest utleniony, zaś jakość białek została zmieniona na skutek wysokiej temperatury. Mleko, zawierające wiele utlenionych substancji tłuszczowych, uszkadza środowisko w jelitach poprzez zwiększenie ilości złych bakterii, niszcząc równowagę mikroflory jelitowej. Mleko wywołuje stany zapalne.

Co mnie jeszcze zdziwiło przeglądając artykuły w Internecie przeciwników picia mleka to to, że picie mleka w zbyt dużych ilości powoduje osteoporozę. Powód? Przy nagłym wzroście stężenia wapnia we krwi organizm stara się obniżyć jego nienormalny poziom do prawidłowego stanu, usuwając wapń z nerek przy pomocy moczu, co prowadzi do zmniejszenia jego ilości w organizmie.

Dużo tego PRZECIW. Ja osobiście nie pijam już kawy z mlekiem i czuję się lepiej. Kawa z mlekiem była dla mnie za ciężka, jeśli wiecie o czym mówię. Do tej pory kochałam serki, jogurty (pochłaniałam ich sporo), a teraz, gdy patrzę na nie – ładnie porozkładane na półkach sklepowych – na ramieniu siada mi duszek i przypomina o wszystkich tych schorzeniach, o których przeczytałam.  I omijam je, skupiając się na innych produktach. Czy dobrze?

Jakie macie zdanie na ten temat…

Kolejny dylemat, czy podawać dzieciom tran?

Gdy zgadałam się z kolegą o cudownym działaniu tranu on spojrzał na mnie z przekąsem stwierdzając, że tran w kapsułkach nie powinnam podawać córce. Ale jak? Dlaczego? Według mnie tran ma wiele właściwości zdrowotnych, dzięki wysokiej zawartości nienasyconych kwasów tłuszczowych oraz witamin A i D pozytywnie wpływa na pracę mózgu i wzmacnia odporność organizmu w okresie jesienno-zimowym. Wspomaga też pracę układu krwionośnego, pomaga w chorobach oczu, a  zawarta w tranie witamina D uczestniczy w gospodarce wapniowo-fosforowej w organizmie, czyli w pływa na mocne kości. Tran podaje dzieciom. Wybierając tran, kierowałam się zawsze etykietą i stężeniem kwasów EPA i DHA. Im było większe, tym lepszej jakości był tran. Poza tym wybierałam tran w kapsułkach, bo w takiej postaci tran nie utlenia się (tak jak ten w płynie). Poza tym tran w płynie trzeba przechowywać w lodówce i zużyć w ciągu 5-6 tygodni od otwarcia. Mina mi zrzedła, gdy kolega opowiedział mi mniej więcej taką historię, jaką analogicznie przeczytałam natknąwszy się na ten artykuł – klik. I jestem w kropce. Oto mój dylemat! Czy podawać dziecku tran???…

Aneta

 


Dodaj komentarz

    1. Należę do rodziców, którzy często zaciągają opinii swojego dziecka co do np. zajęć dodatkowych. Natomiast nie zapytam się dziecka czy mu podawać tran – mój synek 7 letni odpowie, że nigdy w życiu bo jest ble. A moja starsza córka stwierdzi, że jeśli jest zdrowy to jak najbardziej – usłyszę, jak uważasz. Co do nabiału, to nawet jakby mu szkodził mojemu synkowi to powie, że lubi i zje. Ale to nie o to chodzi.

  1. Ja nie podaję ani mleka ani glutenu ze względu na wrażliwość na te produkty. Jest wiele zamienników i stron poświęconych przepisom bezglutenowym i bez nabiału.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial
Przejdź do paska narzędzi