Festiwal wina

Festiwal wina

Od jednej kropli wina cała szklanka wody różowieje. Viktor Hugo

I tak jak wino zabarwia wodę, tak zabarwia również nasze życie. Te ułamki chwil, podczas których delektujemy się smakiem wina bywają niezapomniane. Bo jak zapomnieć rozkosz, która roztacza się na naszym podniebieniu. No jak? Bywa, że kieliszek wina stanie się rozwiązaniem, choć nie znamy problemu. Bywa, że stanie się towarzyszem, choć nie mamy potrzeby konwersacji. Silencio w Książę Nissai pisał, że herbatę pije się, mając na celu interesującą rozmowę. Wino… mając na celu coś zupełnie innego.  Co miał na myśli? Nie wiem, ale jedno jest pewne –  kieliszek wina może stać się  początkiem czegoś bardzo inspirującego.

Gdy byłam mała, nie było wielu gatunków wina. Nie było takiego wyboru smaków, kolorów, jak dzisiaj mamy. Jedno było wtedy pewne: kolejki i kartki, na które kupowało się produkty. Wina robiło się samemu. Czasem za dużo było w nich spirytusu, a czasem cukru. Niekiedy dwie lampki wystarczyły, aby powalić człowieka i zapewnić mu noc pełną przygód w toalecie. Czasem człowiek przesypiał godziny w upojeniu alkoholowym, ale poranek okazywał się nie do zniesienia.  Powstawały nowe koncepcje przepisów. Zaprzestano wzmacniania smaku wina spirytusem.  Dużą rolę w zaciszu domowej wytwórni wina odgrywały odpowiednio dobrane owoce, szczep drożdży, temperatura, przechowywanie butli oraz jej przelewanie. Niekiedy stała ona w kuchni, czasem w łazience a często w piwnicy. Przy różnych okazjach z dumą prezentowano swoje winne arcydzieła.  Można powiedzieć, że zielonogórzanie często byli w posiadaniu takich butli, gdyż klimat ku temu był sprzyjający.  Winorośla roztaczały się wokół Zielonej Góry pnąc się na wzgórzach i prywatnych działkach. Ba…. w tym względzie nic się nie zmieniło. Nadal winogrona królują w Lubuskiem. Pytanie brzmi czy butli u nas dostatek?

Dzisiaj w kupnie wina przyświeca nam smak, a nie jego dostępność. Dzisiaj mamy wybór w wyborze wina. Świetną ku temu okazją są  imprezy związane z prezentacją różnych gatunków win. W październiku br. odbył się w Warszawie  Festiwal wina,  w którym wzięło udział 17 producentów, ponad 30 krajów i zaprezentowano prawie 200 gatunków win.

Chciałoby się powiedzieć, że uczestnictwo w takiej imprezie przyprawia o zawrót głowy i to w dosłownym tego słowa znaczeniu. Szkoda, że nie sposób skosztować wszystkich gatunków win….Przemierzasz stoiska, za którymi uśmiechnięte twarze wyciągają do Ciebie kieliszki w celu degustacji. Dyskutujesz, łapiesz wątek, poznajesz tradycję, kulturę i już wiesz, że wyciągną Cię stąd tylko siłą. Jeśli będziecie mieli możliwość bycia na festiwalu wina – śmiało –  nie wahajcie się.  Niewątpliwie,  zawsze po uczestnictwie w takim festiwalu ma się wrażenie, że ominęła Cię niesamowita butelka pysznego wina.

Na festiwalu nie zabrakło oczywiście jednego z moich ulubionych win – Cono Sur. 

Dlaczego Cono Sur?

Przemawia do mnie barwą smaków. Zajrzyjcie – klik. 

Wodzi na podkuszenie moje podniebienie.

Stanowią unikatową wariację smaków wzbogaconą niekiedy o egzotykę.

Cono Sur aktywnie wspiera inicjatywy związane z ochroną środowiska i nurtem zero waste. Działalność organizacji 4Ocean, poświęcona recyklingowi i oczyszczaniu wód oceanicznych, idealnie wpisuje się w ten nurt.. Działalność 4Ocean i Cono Sur, na pierwszy rzut oka tak różna od siebie, ma jednak wiele wspólnego w postaci poszanowania środowiska naturalnego i podejmowanie inicjatyw związanych z recyklingiem. Zbieżność ta zaowocowała nawiązaniem współpracy, której efekty już wkrótce ukażą się polskim konsumentom.

Które wino wybieram na najbliższy weekend?

Klasyczny Pinot Noir Rose w letniej odsłonie. To rześkie wino charakteryzuje się intensywnymi nutami wiśni, malin oraz śliwek.

Z czym kojarzy mi się wino?

Z letnim deszczem, z charakterystyczną wonią, która otula nozdrza bukietem intensywnych zapachów. Z czymś co jest zmienne, a jednak stałe. Z tajemnicą, z myślą, z tańcem. Z ciepłym wieczorem ukoronowanym zbliżeniem kochanków. Z melodią wiatru przerywaną pauzą rozmów.

A Wam? Z czym kojarzy się wino?

Aneta

 


Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial
Przejdź do paska narzędzi